W przedświątecznej atmosferze klasa IV e odwiedziła schronisko dla zwierząt w Radlinie, zamieniając szkolne ławki na miejsce, gdzie rządzą łapy, wąsy i ogony. Wyposażeni w przygotowane przez siebie prezenty dla czworonożnych podopiecznych schroniska, poczuliśmy się jak pomocnicy św. Mikołaja – tylko sanie zastąpił pociąg, a renifery… cóż, szczekały i mruczały.
Psiaki przywitały nas z głośnym entuzjazmem, a największą atrakcją okazał się wspólny spacer. Psy maszerowały dumnie, jakby prowadziły świąteczną paradę, a my staraliśmy się dotrzymać im kroku (nie zawsze z sukcesem). Koty natomiast przyjęły nas z typową kocią godnością i ciekawością – pozwoliły się pogłaskać i wyszczotkować.
W schronisku panowała ciepła atmosfera, pełna empatii i merdających ogonów. Ta wizyta przypomniała nam, że prawdziwa magia świąt to dzielenie się dobrem, czasem i uśmiechem – zwłaszcza z tymi, którzy potrafią odwdzięczyć się tylko mruczeniem lub jednym, szczęśliwym spacerem.



















