Nasza ostatnia klasowa wycieczka tym razem nach Deutschland nach Berlin miała być spokojnym, symbolicznym pożegnaniem ze szkołą. Miała.
Zaczęło się punktualnie i z wielkimi oczekiwaniami. W autokarze szybko ustaliliśmy priorytety: jedzenie, spanie i robienie zdjęć, które później i tak gdzieś przepadną.
Berlin przywitał nas jak należy — mnóstwem ciekawych miejsc, dużą ilością ludzi i jeszcze większym zmęczeniem po 3 godzinach spacerowania. Zobaczyliśmy wszystko co trzeba: zabytki, sklepy i siebie nawzajem w stanie lekkiego kryzysu egzystencjalnego („to już koniec szkoły?”).
Największe emocje wzbudził fakt, że to naprawdę ostatnia taka wycieczka. Oczywiście uczciliśmy to godnie — śmiechem, zabawnymi zdjęciami i próbą zapamiętania jak najwięcej, zanim dopadnie nas matura i dorosłość.
Wracając, część spała, większość jadła, nieliczni rozbawieni patrzyli przez okno, udając bohaterów filmu o końcu pewnego etapu. I może coś w tym było.
Podsumowanie? Jeden dzień, milion wspomnień i pewność, że nawet jeśli nie zapamiętamy wszystkich słówek auf Deutsch, miejsc i historycznych wydarzeń, to tę wycieczkę na pewno.
Klasa IV e








